wtorek, 25 marca 2014

Nie, nie, nie!

- Czy ona czasem na coś się zgadza? - zapytał dziadek Miemie po usłyszeniu piętnastej z rzędu negacji Wikula.
- Ależ tato, przecież ponad połowa z tych NIE oznacza TAK! Przynajmniej w przypadku Wiktorii. Bo u Eluli...

U Eluli NIE znaczy:
  • absolutnie nie!
  • chyba nie...
  • może tak, a może nie?
  • taaaaaak! (byle szybko, bo się rozmyślę...)
  • a jakie w ogóle było pytanie?
Od kilku tygodni na sztandarach naszego królestwa widnieje hasło: "Przeczę, więc jestem". A urzędowy hymn śpiewamy na trzy głosy.

Królowa E.: Ne, ne, ne...
Królowa W.: Nie to nie!
Królowych matka: Mówię nie, gdy myślę nie. Czemu więc czytasz nie, jakby nie było...
Królowa W.: Taaaaak!

6 komentarzy:

  1. Innymi słowy, Królowa W. ma głosy dwa:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I lubi, gdy należy do niej ostatnie słowo ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To wyobraź sobie to w stereofonii :)

      Usuń
  3. moja kiwa głową "nenenenene" i nawet tak oznacza "nenenene" ;))) weż tu bądź mądry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, gdy będą nastolatkami, pewnie też trudno nam będzie zrozumieć, co do nas mówią ;) Taka dola rodzica...

      Usuń

Ponoć milczenie jest złotem... ale w naszym królestwie preferujemy srebro. I gadulstwo :-)