poniedziałek, 8 września 2014

Wysyp komplementów

Rozpuściłam włosy.
- Mamusiu, wyglądasz jak Dora! - oświadczyła Wiktoria.
- To znaczy, że ładnie? - zapytałam niepewnie, bo to nigdy nie wiadomo, co dana konotacja oznacza...
- Tak. Bardzo ładnie! Taka ładna mama!

Ale dziś mi powiedziała, że mam wielką pupę.
- Że co? - zapytałam zszokowana kolejnym komplementem.
- Masz wielką pupę. Olbrzymią!

Tak że tego...

Za to królowa Elżbieta zbiera zachwyty adoratorów.
- Eluniu, ty jesteś taka ciasteczkowa! - oświadczył wczoraj wielbiciel Kacper (lat 4,5). Trzeba przyznać, że facet ma gadane!

8 komentarzy:

  1. Wielka pupa to jest to! Czyli taka wyćwiczona, umięśniona i ujędrniona. Marzenie każdej kobiety. I na dobrą sprawę, mężczyzny też:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyćwiczenia to mi jednakowoż daleko ;)

      Usuń
  2. Nooo ja usłyszałam podobny komplement - "przesuń tą wielką dupę, bo się obok ciebie nie mieszczę" - rzekła moja kochana, błyskotliwa i inteligentna 5,5latka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ale sobie węże na własnej piersi wyhodowałyśmy :)

      Usuń
  3. Nie martw się, J-lo też ma wielką pupę i zobacz, jaka kariera... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę mieć pupy jak J.Lo, ale mogłabym mieć jej polisę ubezpieczeniową :)

      Usuń
  4. Któraś z nas to samo zrobiła naszej Mamie. "Mamusiu, ty jak stoisz przy kuchence, to całą kuchenkę zasłaniasz". Żmija na piersi wyhodowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. skądś znam tę "olbrzymią pupę.. " moj syn nie zostawia suchej nitki na mamusi i tatusiu... szczery do szpiku kości :P

    OdpowiedzUsuń

Ponoć milczenie jest złotem... ale w naszym królestwie preferujemy srebro. I gadulstwo :-)