czwartek, 9 stycznia 2014

Zachciewajka

- To? - zapytał Wikulek.
- To jest czosnek.
- Titi am am.
- Chcesz zjeść czosnek?
- Ta.
- Dobrze - odparłam bez mrugnięciam okiem. - Już ci obieram ząbek.
Obrałam. Ugryzła. Skrzywiła się. Ale przełknęła kawałek.
- Mama am am? Titi kaka mama!
- Wiki chce karmić mamę? Czosnkiem?
- Ta.
- Ale ja przed chwilą piłam kawę. Po kawie nie je się czosnku - wybrnęłam.
- Eeeelaaaa! Eeeeelaaaa! Titi kaka Ela! - podbiegła do siostry i wepchneła jej do pyszczka nadgryziony ząbek. Ela ugryzła, skrzywiła się, ale przełknęła kawałek.

6 komentarzy:

  1. Hej. Bardzo podoba mi się twój blog, więc nominuję go do The Versatile Blogger.
    Oto zasady:
    – podziękować za nominacje osobie, dzięki której został włączony do zabawy
    – pokazać na blogu nagrodę Versatile Blogger Awards
    – ujawnić 7 faktów dotyczących własnej osoby
    – nominować 15 blogów, które według nominowanego na to zasługują
    – poinformować o fakcie nominowania autorów blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Choć dostanie takiej nominacji jest niezmiernie miłe i krzepiące, z zasady nie biorę udziału w łańcuszkowych zabawach – nawet w tak sympatycznych, jak ta. Pozdrawiam Cie serdecznie!

      Usuń
  2. Matka, mięczak jesteś. Dziewczyny przełknęły a Ty co? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię czosnkowej kawy ;)

      Usuń
  3. To następnym razem na przeziębienie nie miodek, tylko kanapki z czosnkiem;)
    Papola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadają kanapek… Tzn. jadają moje kanapki, z mojego talerza, najlepiej cichaczem zabrane. Musiałabym więc najpierw sama napchać się kanapką z czosnkiem, żeby i one się skusiły ;)

      Usuń

Ponoć milczenie jest złotem... ale w naszym królestwie preferujemy srebro. I gadulstwo :-)